LigaBBVA.pl - o La Liga wiemy wszystko
Dołšcz do redakcji LigaBBVA.pl
 
Zarejestruj się Relacje LIVE! System Przewidywania Wyników Typuj wyniki Zostań redaktorem na LigaBBVA.pl! Oficjalny spot LigaBBVA.pl
[Logo Atletico] [Logo Barcelona] [Logo Betis Sevilla] [Logo Bilbao] [Logo Espanyol] [Logo Getafe] [Logo Gijon] [Logo Granada] [Logo Levante] [Logo Malaga] [Logo Mallorca] [Logo Osasuna] [Logo Rayo Vallecano] [Logo Real Madryt] [Logo Real Sociedad] [Logo Santander] [Logo Sevilla] [Logo Valencia] [Logo Villarreal] [Logo Zaragoza] 
Profil
Facebook

Shoutbox
Hala_Madrid24.05.2012, 15:53
taki ciezki dzien??? ;p hehe
bartek15pl24.05.2012, 15:30
zawodnikow* valencje* sry ale zmęczony jestem :)
bartek15pl24.05.2012, 15:29
Malaga* :D
bartek15pl24.05.2012, 15:29
Mlaga jak kupi z 3 klasowych zawodniow myśle ze napewno zepchnie valencja do 4miejsca :)
Mateusz1724.05.2012, 14:13
Zresztą Messi na razie nic nie wygrał, gole o nic są nic nie warte, Messi rozegrał z Realem w tym sezonie 4 mecze, 0 bramek. Ronaldo miał 3, oczywiście jesli mówimy o ważnych meczach.

Musisz być zalogowany by dodać komentarz.

Archiwum shoutbox

Statystyki
Newsów:3316
Komentarzy:30578
Użytkowników:4441
Użytkownicy online
Największe rozczarowanie sezonu 2010/11
13 czerwca 2011, 00:30autor: mrf
[Piłkarze Deportivo załamani po porażce z Valencią]
Piłkarze Deportivo załamani po porażce z Valencią

Poniższy artykuł jest kolejnym z serii podsumowań minionego już sezonu 2010/11 na boiskach hiszpańskiej Primera Division. Po poprzednim, ogólnym zarysie sytuacji z ostatnich 10 miesięcy, tym razem skupimy się wyłącznie na największym rozczarowaniu sezonu.

Na to niechlubne miano zasłużyła tylko jedna drużyna - Deportivo La Coruna. Drużyna, która niespełna dekadę temu potrafiła toczyć równorzędną walkę o mistrzostwo z Realem Madryt, FC Barceloną i Valencią, teraz żegna się z najwyższą klasą rozgrywkową w Hiszpanii. To bez wątpienia wielki szok dla fanów Blanquiazul, gdyż klub z Galicji ostatni mecz w Segunda Division rozegrał 20 lat temu.

Nieudany początek i gra w kratkę

Deportivo rozpoczęło sezon od remisu z Realem Zaragozą (0:0). Po tym spotkaniu podopieczni Miguela Angela Lotiny po raz pierwszy, a zarazem ostatni, znaleźli się górnej połówce tabeli. Potem było zdecydowanie gorzej. Pierwszy komplet punktów ekipa z Galicji zdobyła dopiero w dziewiątej kolejce rozgrywek, kiedy to znajdowała się w strefie spadkowej.

Grę Deportivo w minionym sezonie charakteryzowała bardzo niestabilna forma. Jednego dnia piłkarze Lotiny ponosili klęskę z Getafe (4-1), by tydzień później odnieść zwycięstwo nad czwartą ekipą La Liga – Villarrealem (1-0). Podobnie było chociażby w starciach z Realem Madryt. W pierwszej części sezonu Depor poległo na Santiago Bernebu 6-1, a w lutym, na El Riazor, potrafiło skutecznie bronić dostępu do bramki Daniela Aranzubii przez 90. minut (0-0).

Bezlitosna Valencia

Pomimo straconego sezonu, przed ostatnią kolejką kibice Deportivo na pewno nie dopuszczali do siebie myśli o możliwości spadku do drugiej ligi i mieli ku temu powody. Ich klub znajdował się jedno oczko przed strefą spadkową, a do rozegrania miał mecz przed własną publicznością z grającą o przysłowiową pietruszkę Valencią. Jak się jednak okazało, Los Che nie mieli zamiaru odpuścić spotkania. Aritz Aduriz, otwierając wynik w 4. minucie spotkania, i Roberto Soldado, zamykając wynik w 89. minucie, pokazali stojącym vis-a-vis napastnikom jak wykorzystuje się sytuacje strzeleckie.

Zabrakło bramek

Zdecydowanie największym mankamentem drużyny z A Corunii było właśnie zdobywanie bramek. Już rok wcześniej napastnicy Deportivo mieli spory problem z umieszczeniem piłki w siatce rywala, a niższą średnią mógł wtedy „pochwalić się” jedynie Espanyol. Tym razem jednak to Depor znalazło się w tej kompromitującej statystyce na pierwszym miejscu.

Podsumowaniem fatalnej dyspozycji strzeleckiej niech będzie fakt, że najlepszy snajper Deportivo, Adrian Lopez, wpisywał się na listę strzelców średnio co 334 minuty. Natomiast cała drużyna, w ciągu 38 spotkań, zdobyła 31 bramek, czyli tyle samo co Lionel Messi, a o dziewięć mniej niż Cristiano Ronaldo.

Spadek do Segunda Division jest zwieńczeniem co raz to słabszej postawy Deportivo w ostatnich sezonach. Niewątpliwie jest to koniec pewnego wspaniałego okresu w historii tego klubu. Okresu, w którym drużyna z A Corunii dostała przydomek SuperDepor. Nie bez powodu – na początku XXI wieku Deportivo z powodzeniem rywalizowało w rozgrywkach Ligi Mistrzów niejednokrotnie wygrywając z takimi europejskimi markami jak Manchester United, AC Milan, Juventus, czy Bayern Monachium. Miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie drużyna z Galicji powróci do rywalizacji z najlepszymi drużynami w Hiszpanii i na nowo zacznie budować swoją potęgę.

Deportivo żegna się z Primera Division

 

Inne artykuły z serii "Podsumowanie ligi hiszpańskiej – sezon 2010/2011"

- część 1 („Podsumowanie sezonu La Liga 10-11”)

LigaBBVA.plWyświetleń: 998

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

#52011.06.17, 23:32radek1234
[avatar]

Komentarz został usunięty przez: Coma.

#42011.06.13, 20:42low
[avatar]Jestem pewny, że za rok wrócą mocniejsi.
#32011.06.13, 18:38THE_RADEK10
[avatar]Dla mnie to było duże zaskoczenie po meczu :(
#22011.06.13, 17:55SeBeK
[avatar]Szkoda Deportivo, myślałem że Mallorca spadnie.
#12011.06.13, 08:22low
[avatar]Liczyłem na to, że Zaragosa odpadnie, szkoda mi DlC, bo mają swoje lata świetności...
Projekt graficzny: Struku
Cięcie i kodowanie: mrf
Strona główna  |  Regulamin  |  Polityka prywatnosci  |  Kontakt
statystyka
2009 - 2012 LigaBBVA.pl
wszelkie prawa zastrzeżone