Deportivo Alaves Athletic Bilbao Atletico Madryt FC Barcelona Celta Vigo Deportivo La Coruna Eibar Espanyol Granada Las Palmas Leganes Malaga Osasuna Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Sporting Gijon Valencia Villarreal

Expresion de Futbol #23

Publicystyka Mikołaj Zimoch @06.02.2017 | Przeczytano 662 razy

Expresion de Futbol #23
Źródło: Sky Sports

Atletico Simeone się wypaliło i straciło koncepcje? Felieton jak co tydzień... Zapraszam!

Każdy kibic Rojiblancos, jak i wierny miłośnik hiszpańskiego futbolu otwarcie przyzna, że Diego Simeone wniósł Atletico na zupełnie inny poziom. W 21 wieku oglądaliśmy w Hiszpanii wojnę dwóch największych klubów świata. Z zaznaczeniem, że zdarzały się takie pozytywne niespodzianki, jak Valencia prowadzona przez Rafę Beniteza (tak, tego Rafaela Beniteza, który kompletnie zrujnował ekipę Królewskich przed przyjściem Zidane'a). Real, a przede wszystkim Barcelona zgarniała na krajowym podwórku niemal wszystko co się dało, na czele z mistrzostwami La Ligi i Copa del Rey. Najważniejszymi i zarazem najlepszymi spotkaniami w sezonie było oczywiście El Clasico, a na połowie stadionów komplet punktów dla tych dwóch drużyn można było dopisywać już przed pierwszym gwizdkiem. Cały proces zmian, który jest świetnie widoczny w aktualnym sezonie, nie zaszedł tylko na Vicente Calderon. Poziom piłki na Półwyspie Iberyjskim stale rośnie, między innymi dzięki takim szkoleniowcom jak Quique Setien, czy Eusebio Sacristan, którzy potrafią wycisnąć ze swoich zespołów absolutne maximum możliwości. Wielką cegiełkę do panowania hiszpańskiego futbolu w rozgrywkach europejskich wniósł również El Cholo.

 

Argentyńczyk odkąd pojawił się w stolicy Hiszpanii, całkowicie zmienił postrzeganie Los Colchoneros. Do tej pory El Derbi Madrileno nie miały w sobie takiego prestiżu, jakości oraz rzadko dostarczały tak kosmicznego poziomu emocji, jak obecnie. Dla mieszkańców Madrytu te pojedynki co prawda od zarania mają specyficzny charakter. Obywatele stolicy Hiszpanii szykują się do niego, jak do wielkiego święta, nie niosącego za sobą jedynie wartości piłkarskich. To idealna okazja do udowodnienia swojej wyższości nad największym rywalem i sąsiadem zarazem. Dla przeciętnego kibica w Europie, to jednak starcia w derbach Londynu, czy Manchesteru zapowiadały się ciekawiej. Diego Simeone to zmienił, odwrócił hierarchię wartości i przez wiele miesięcy konsekwentnie utrudniał życie Królewskim. Argentyńczyk znalazł patent na największych rywali ze Starego Kontynentu, co udowadniał w derbach Madrytu, gdzie miał zdecydowanie korzystny bilans starć z Realem oraz na arenach Champions League. Moje słowa o tym, że Cholo wyniósł Atleti na zupełnie inny wymiar ich postrzegania nie były przypadkowe i nie wzięły się znikąd. W premierowym sezonie zgarnął z Los Colchoneros nie byle co, bo Ligę Europy, z którą swoją drogą w tym roku rozstanie się w końcu Sevilla. Mniej znana siostra Ligi Mistrzów była jedynie prologiem sukcesów, które Argentyńczyk zdołał z Atletico osiągnąć. Kolejnym było pokonanie Chelsea w finale Superpucharu Europy, a następnie sięgnięcie po Puchar Króla i Superpuchar Hiszpanii. Układanka Simeone działała jak należy, według scenariusza zarysowanego przez byłego piłkarza między innymi Interu Mediolan, czy Lazio.

Po latach hegemonii La Rojy w reprezentacyjnej piłce oraz Barcelony, prowadzonej przez Guardiolę w klubowej - koncepcja tiki-taki się wyczerpała. Do tej pory szybka wymiana krótkich podań oraz obsesyjne szukanie passów penetrujących linię obrony przeciwnika jest stosowane przez wiele znaczących zespołów, ale można powiedzieć, że jest to tiki-taka po metamorfozie. Diego Simeone stworzył swój unikalny pomysł na grę - oparty na nieprawdopodobnie żelaznej defensywie i maksymalnie skutecznym ataku, często wykorzystującym świetnie dopracowane stałe fragmenty gry. Stosowanie takiej koncepcji oraz dobra polityka transferowa i geniusz jednostek, czyli przede wszystkim wykorzystanie potencjału Griezmanna, zaprowadziło Atletico niemal na szczyt. Piszę niemal, ponieważ o ile udało się zdobyć tytuł La Ligi, przerywając tym samym monopol Realu i Barcelony, to rzeczą poza zasięgiem okazała się Liga Mistrzów. Puchar najbardziej prestiżowych rozgrywek świata jeszcze ani razu nie pojawił się w gablotach na Calderon, dlatego stał się on obsesją i pragnieniem całego środowiska skupionego wokół Los Colchoneros. W Lizbonie zabrakło kilkunastu sekund, a główka Ramosa, która na stałe wpisała się na karty historii futbolu, strąciła ekipę argentyńskiego menedżera z nieba do piekieł. Zamiast trofeum skończyło się na srogim laniu, choć 4-1 to chyba zbyt wysoki wymiar kary, jak za tamto spotkanie. Okazja do rewanżu przyszła bardzo szybko. Chyba mało kto się tego na Calderon spodziewał, ale już dwa sezony później w Mediolanie Atletico dostało szansę na pokonanie traumy ze stolicy Portugalii i spełnienie snów. Po przegranej serii rzutów karnych, poziom żalu i smutku w sercach kibiców Rojiblancos pewnie sięgnął zenitu, a sam argentyński szkoleniowiec zastanawiał się nad swoją przyszłością. W głowie pojawiła się myśl odejścia, ale ostatecznie Cholo został na Calderon, skracając jednocześnie swój długi kontrakt.

Aktualne rozgrywki od samego początku, wyraźnie pokazują zmęczenie materiałem. Właściwie ciężko określić, czy zjawisko to zachodzi wśród piłkarzy, czy sam Simeone stracił dalszą wizję rozwoju drużyny, ale o jakiekolwiek trofeum może być ciężko. Hiszpańska prasa słusznie zauważyła, że tegoroczne Copa del Rey może być idealnym zwieńczeniem genialnej pracy Argentyńczyka w stolicy Hiszpanii, choć pewnie najbardziej optymistyczna część kibiców liczy na dogonienie Królewskich w lidze, albo trzeci, i tym razem zwycięski finał Champions League na przestrzeni raptem czterech lat. Czy w kontekście Los Colchoneros można mówić o kryzysie? Jeżeli spojrzymy na to z szerszej perspektywy ubiegłych miesięcy, to myślę, że tak. Nie chodzi tylko o przeciętne wyniki na krajowym podwórku, takie jak na przykład swoisty dwumecz z Deportivo Alaves. W pierwszym starciu z tym beniaminkiem, Atletico przegrało, a przed kilkoma dniami ledwie bezbramkowo zremisowało. Zespół Simeone w formie, myślę, że spokojnie wygrałby z ekipą Mauricio Pellegrino obydwa spotkania po 1-0. Eksperci od hiszpańskiej piłki, zgodnie zauważają, iż sama gra Atletico nie napawa optymizmem. Powodem regresu formy jest przede wszystkim defensywa. Koncepcja Cholo opierała się na żelaznej obronie, która traciła nieprawdopodobnie mało bramek w sezonie. Aktualnie poszczególni zawodnicy tej linii nie prezentują się tak okazale, jak za najlepszych czasów, a często dają się też wyprowadzać z równowagi - Godin plujący na Deyversona, czy Carrasco rzucający butelką z ławki rezerwowych. Widać wyraźnie, że Atletico brakuje spokoju, jaki jest bezwględnie potrzebny do walki na trzech frontach. Niesamowicie ciekawie zapowiada się, już rozpoczęta druga połowa sezonu, w której wydaje mi się, że ekipa Simeone jest w stanie sięgnąć tylko, albo i aż po Puchar Króla. Słowa te jednak będzie można skreślić już za kilka dni: Jeżeli Atletico nie przeprowadzi remontady z Barceloną, to Copa del Rey opuści na fazie półfinału...


Źródło: Własne

Tagi: Atletico Madryt, Diego Simeone, Publicystyka

Powiązane artykuły
Zobacz także

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

Części samochodowe w iParts.pl
R E K L A M A

Najnowsze aktualności

Wczoraj, 22:12 1 Reprezentacja
Lista powołanych piłkarzy z LaLiga na mecze reprezentacyjne
Wczoraj, 17:18 0 Real Madryt
Carvajal zawieszony?
Wczoraj, 16:57 0 Málaga
Kameni urażony rasizmem na hiszpańskich boiskach
Wczoraj, 16:54 5 Publicystyka
Miał zaledwie dziewięć lat, ale jego słowa stały się symbolem Realu
Wczoraj, 13:10 0 Real Sociedad
Kapitan Realu Sociedad nie odchodzi na emeryturę
Wczoraj, 12:39 4 Real Madryt
Kovacić może opuścić Real
Wczoraj, 12:23 2 Atlético Madryt
Griezmann: Teraz nie widzę się w Realu czy Barcelonie, ale..
Wczoraj, 11:56 4 LaLiga
Mecz Celty z Realem odbędzie się między dwoma ostatnimi kolejkami
Wczoraj, 11:34 0 Atlético Madryt
COPE: Kosmiczna kasa za odejście Simeone
Mar 21, 17:06 7 Real Madryt
Benzema wiecznie żywy w Madrycie
Mar 21, 16:25 8 Liga Mistrzów
„Klęska na Camp Nou to był wypadek”
Mar 21, 14:40 0 FC Barcelona
Barcelona złożyła ofertę Allegriemu?
Mar 21, 12:30 5 Real Madryt
CR7 piłkarzem roku w Portugalii
Mar 21, 11:51 2 Real Madryt
Real Madryt szuka lewego obrońcy
Mar 20, 20:34 2 FC Barcelona
Pique po raz kolejny prowokuje na Twitterze
Mar 20, 16:34 0 Atlético Madryt
Szczęście w nieszczęściu Vrsaljko
Mar 20, 12:02 20 FC Barcelona
Barcelona o krok od nowego rekordu
Mar 20, 10:14 0 FC Barcelona
Zabawna sytuacja podczas konferencji Enrique
Mar 20, 10:05 0 Valencia
Voro: Jesteśmy smutni, ale zespół podjął wysiłek
Mar 20, 07:59 0 FC Barcelona
Enrique: Dokładność pozwoliłaby nam się czuć bardziej komfortowo
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.