Deportivo Alaves Athletic Bilbao Atletico Madryt FC Barcelona Celta Vigo Deportivo La Coruna Eibar Espanyol Granada Las Palmas Leganes Malaga Osasuna Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Sporting Gijon Valencia Villarreal

OSASUNA - REAL MADRYT

Sędzia: Ignacio Iglesias Villanueva
Widzów: 17770
11.02.2017, godzina 20:45
Miejsce: El Sadar
Koniec
Osasuna
Real Madryt
1 : 3
do przerwy
1:1
Juan Rafael Fuentes ('10)
Sergio León ('33)
Fausto ('37)
Goran Causic ('90+1)
Cristiano Ronaldo ('24)
Luka Modrić ('28)
James Rodríguez ('61)
Isco ('62)
Lucas Vázquez ('90+3)

Szczęście Osasuny trwało tylko chwilę

Relacje Mikołaj Zimoch @11.02.2017 | Przeczytano 883 razy

Szczęście Osasuny trwało tylko chwilę
Źródło: Twitter.com

Królewscy zainkasowali komplet punktów na El Sadar.

Kontrowersyjna sprawa z odwołaniem spotkanie Królewskich w Vigo sprawiła, że Real przystępując do sobotniego spotkania z Osasuną miał na karku dwa zaległe starcia w lidze, dzięki czemu Barcelona, która przejechała się po Alaves 6-0 objęła prowadzenie w tabeli, wywierając presję na podopiecznych Zinedine'a Zidane'a. Francuski szkoleniowiec powoli odzyskiwał stabilność - do gry wracali kolejni kluczowi piłkarze, poza Księciem Walii.

Pojedynek z ekipą z El Sadar dla kibiców Los Blancos miał być formalnością, którą trzeba wypełnić i zaznaczyć w kalendarzu, jako misję zakończoną sukcesem. Okazało się jednak, że po 90 minutach w Pampelunie serca fanów 11-krotnych triumfatorów Ligi Mistrzów zabił szybciej, tak samo jak siwe włosy pojawią się na ich głowach.

Od pierwszej minuty gospodarze postawili rywalom trudne warunki - grali solidnie i agresywnie w defensywie oraz starali się zamykać Realowi drogi do rozegrania futbolówki w środku pola, przez co goście stwarzali bardzo mało klarownych sytuacji do otwarcia wyniku. Dopiero w 24. minucie Królewskich na prowadzenie wyprowadził Ronaldo, jednak mocne uderzenie Portugalczyka powinno zostać zatrzymane przez golkipera Osasuny.

 

Gospodarze już dziesięć minut później doprowadzili do wyrównania. Długa piłka od Fuentesa zaskoczyła wysoko i źle ustawioną defensywę gości, dopadł do niej Sergio Leon, który fantastycznie, mięciutko podciął ją nad Navasem, a ta zatrzepotała w siatce. Odpowiedzieć przed przerwą nie zdążył Benzema - Francuz koncertowo zmarnował setkę, jednocześnie dał szanse na popis umiejętności Sirigu na linii bramkowej. Trzeba dodać, że ekipa z Pampeluny od niemal samego początku musiała radzić sobie bez Tano Bonnina, którego zastąpił Garcia. Hiszpan doznał makabrycznego złamania nogi, a wyraz twarzy Marcelo był najlepszym komentarzem do całego zajścia.

Kwadrans drugiej połowy wystarczył, aby goście w miarę opanowali sytuację i przejęli kontrolę nad przebiegiem gry. Beznadziejny Benzema wszedł w drybling z kilkoma przeciwnikami, a piłka szczęśliwie spadła pod nogi Isco, który pewnym uderzeniem wyprowadził Królewskich na prowadzenie. Do ostatnich minut kibice Los Blancos drżeli o wynik - Osasuna kilkukrotnie zagroziła Navasowi, ale goście mieli masę szczęścia, a w ostatniej akcji meczu dobili rywali. Rezerwowy Lucas Vazquez perfekcyjnie wykończył sytuację sam na sam. Osasuna pozostała na ostatnim miejscu w tabeli. Zespół z Bernabeu wrócił na pozycję lidera tabeli.

 


Źródło: Własne

Tagi: La Liga, osasuna, Real Madryt, Relacje

Powiązane artykuły
Zobacz także

Komentarze (1 opinia) Obserwuj Dodaj opinię

dodano: 12.02.2017, 08:48, #1 Arturro [188.146.93.***]
Spoko, już niebawem El Classico w Madrycie, FCB znów powiezie madryckich ćwoków 4:0 i gitara gra :)
Części samochodowe w iParts.pl
R E K L A M A
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.